Wódka ogórkowa – smak

Od początku marca chodziła za mną Wódka Ogórkowa. Chodziłem dopytywałem się w okolicznych sklepach aż w końcu dwa tygodnie temu znajomy kierownik sklepu ściągnął ją dla mnie.

wodka luksusowa ogorkowaButelka jest jak dla mnie rewelacyjna, naprawdę bardzo ładnie się prezentuje. Kształt i wytłoczone napisy w połączeniu z mętną zielenią w środku dają piękne rozbłyski w słońcu. Niestety nie mam dobrego miejsca na fotografię przy słońcu stąd takie marne zdjęcie nie oddające tej gry światła.

Za opakowanie Wyborowej należy się duży plus.

Kolor wódki też jest ciekawy, wręcz nawet… odważny :) mętna blada zieleń. Jak dla mnie bomba inspiruje i zachęca do spróbowania.

Jeśli ktoś zwraca uwagę na procenty to informuję że to słaba wódeczka rzekłbym damska bo zawiera raptem tylko 30% alkoholu, ale przecież nie mocy się od takiej wódki wymaga tylko smaku i aromatu.

Po pierwszym posmakowaniu chciałem od ręki napisać tekst „recenzja wódka luksusowa ogórkowa” ale postanowiłem odczekać. Czasem trzeba się przespać ze smakiem, popróbować jego odcieni aby napisać co tak naprawdę się myśli na temat produktu.

Ta wódka choć pociąga nie jest dla mnie, no sorry nie lubię cytrynówki.

Ale zacznijmy od początku…  link do całego wpisu “Wódka ogórkowa – smak” »

Dieta stracę 20 kg!

Dojrzałem :/

Skończę tylko słodycze co mam w domu i zaczynam chudnąć :) no dobra bądźmy realistami, jeszcze jakaś W-Z tka się trafi do niedzieli, świeżutkie skwareczki na pachnącym chlebku i kilka innych szaleństw.

Moja dieta to nie jest jakiś dramat, głodnym się nie chodzi, tyle że jest praktycznie bez tłuszczu i cukru i właśnie ten brak mnie smuci.

Stres nie stres, po 3 latach puchnięcia czuję że muszę zrzucić parę kilo które przybyło w wyniku zażerania stresu początkowo, a potem w wyniku kulinarnej rozpusty. Powiedzmy że zgubię jakieś 20-25 kilo. Czas już jest właściwy skoro dobijam do 130 cm w obwodzie ;) których przekroczyć nijak nie chcę. To jednak wiocha jak w sklepie zamiast gaci szuka się spadochronu :D

Plan jest prosty, mam zapiski skutecznej diety (efekty na wykresie niżej) którą stosowałem 3 lata temu więc wiem co mam jeść i ile. Zresztą jak coś będzie nie tak, to poszukam pana Maćka co mnie wtedy tak skutecznie prowadził i zapewne znów poratuje mnie wiedzą.

Wobec powyższego link do całego wpisu “Dieta stracę 20 kg!” »

Menu na udany dzień

Trafiłem ostatnio na pytanie jak by wyglądał twój idealny dzień… To dość proste pytanie jednak odpowiedź na nie nastręczyła mi trochę trudności. Postanowiłem myśleć realnie i wszelakie pracochłonne przepisy na odlotowych składnikach wykluczyłem. Moim zdaniem udany dzień jest wtedy gdy masz maksimum efektów przy minimum wysiłku :)

Proste menu które sobie wymyśliłem może nie idealne ale na pewno smaczne i raczej bezstresowe:
rum captain morgan

  •  – żytnianka na słono, jajko w szklance, przesmażone listki boczku, chleb wieloziarnisty z masłem
  •  
  •  – budyń śmietankowy a w nim czerwone porzeczki i granat
  •  
  •  – delikatna zupa porowa
  •  
  •  – zapieczone duszone kacze udka, piure ziemniaczane z mocną nutą rozmarynu, marynowana na słodko dynia, podane z czerwonym mocno tanicznym winem np. Don Pascual Tannat by pasował
  •  
  •  – torcik na bazie murzynka z wiśniami w spirytusie przekładany kremem toffi i ajerkoniakowym polany mleczną czekoladą zdobiony gałką lodów straciatella, kawa z cytryną
  •  
  •  – sałatka jarzynowa w mięsistych plastrach szynki, jogurt grecki z miodem i winogronami
  •  
  •  – szklaneczka ciemnego rumu, ulubiona bilardówka z latakią

Nie pozostaje nic innego jak kupić składniki i zrealizować pozytywny dzień w kuchni :D

Niby brakuje jeszcze czegoś na podkurek, ale przyjmijmy że w taki dzień się idzie wcześnie do łóżka żeby spalić kalorie ;)

Ciekawe czy Wy macie jakieś takie swoje menu na cudowny kulinarnie dzień?

Cytat

Monsanto (ta firma od GMO) jest już właścicielem nasion 36% wszystkich pomidorów, 32% słodkiej papryki i 49% kalafiorów w skali upraw na całej kuli ziemskiej.