El Dorado rum

el dorado rum butelkaMam nowy nabytek na półce z rumami. Sprzedawca porównywał go do Zacapa, ale mylił się niestety. Daleko ma El Dorado do Zacapy którą piłem, nie tylko w zdobności butelki ale zwłaszcza w smaku (choć trudno porównywać rum pięcioletni do leżakującego 23 lata )

Rum ten jest całkiem przyjemny, słodkawy w smaku, pozostaje w ustach choć bardziej na policzkach niż języku. Niestety tych pięciu lat leżakowania w dębowych beczkach jakoś specjalnie w nim nie czuję. Może to kwestia że jest to rum z Gujany? Pomimo że link do całego wpisu “El Dorado rum” »

Torcik WZ od Czubak

W poniedziałek wracałem sobie trochę inną drogą z arbajtu i znalazłem nową cukiernię. Sieciowa cukiernia piekarnia Czubak wyglądała przeciętnie ale miała ładne ciastka. Jako że odchudzanie trwa i są jakieś efekty (mizerne bo mizerne ale są) postanowiłem dokonać aktu samonagrodzenia :>

#wz #torcik @cukiernia_w.czubak taka sobie w smaku, cena zbyt słona... 5pln za #wuzetkę bez #dżem to przegięcie... Kupiłem 3 ciastka niech każdy w domu ma coś dobrego. Ceny były z tych „warszawskich” czyli droższe niż np. wuzetki w katowicach, ale nagroda to nagroda z kasą się nie liczymy.

Zakupy zrobiłem na Nowolipkach specjalnie o tym piszę bo link do całego wpisu “Torcik WZ od Czubak” »

Konferencje mnie wykończą

Dobra konferencje mnie nie wykończą, ale zabiją dietę na amen.

Zaczęło się niewinnie poszedłem na Open Source Day do Mariota, miałem iść z własnym zestawem żarcia ale zapomłem… no to żeby trzymać rygor żarcia na godziny, podgryzłem jakieś ciasteczka o dziesiątej. Jak się domyślacie potem już było tylko z górki, Mariotowe żarcie zawsze mi dobrze wchodziło :). Nie ma więc zdziwienia że po 15-tej wciągnąłem sześciodaniowy obiad ;) a boski serniczek wspominam od 3 tygodni z wielka żałością że go nie ma…

Ostatnio byłem w Katowicach na WordUp-ie, niby znowu z własnym żarciem, ale razową buła się podzieliłem z gołębiami, a sam jak widać na fotce zjadłem najlepszą wuzetkę od dawna. Smutnym wstydliwym faktem jest że poprzednia wz która była obrzydliwa (piekarnia sękacz) a też ją całą wciągnąłem :( Ot taka moja słabość, i tak dobrze że się tylko na dwóch torcikach skończyło, bo link do całego wpisu “Konferencje mnie wykończą” »

Americano cienka kawa

Tak się zbieram żeby opisać moje kawowe przygody, ale jakoś mi nie wychodzi. Generalnie jestem zwolennikiem espresso (najlepiej potrójnego) choć pewne pomiary wskazują że powinienem sobie odpuścić mocną kawę. Rodzi się zatem pytanie po co kawę pić, skoro to ma być sikacz bez smaku.

Koniec zakupów, kończąca się #kawa  czas ruszać z powrotem #costa #coffe #americano #coffeporn
Owszem czasem w szczególnych przypadkach można się napić wody o posmaku kawy np. nazwanej Americano ale to nie radocha.

Sam nie wiem co gorsze odpuścić sobie dobrą mocną kawę, czy walenie pod cyckami?

Swoją drogą to nie bardzo mi pasują te kubki w Costa za grube, za ciężkie i niewygodne. Americano za to zgodnie z przewidywaniami mają sikacz na całego, ale w upał i dłuższą trasę na piechotę zdecydowanie był bezpieczniejszy dla pikawy niż moje ulubione  espresso :/