Żarcie na WordCamp 2015

No w sumie to mógłbym zakończyć wpis jednym zdaniem jedzenia nie było. Choć nie do końca to stwierdzenie jest zgodne z prawdą, bo były jakieś banany, winogrona, jabłka i dyżurne ciasteczka podkradane przez lekarzy z innej konferencji.

Ale zacznijmy od początku ruszyłem w trasę pędem doliną, a w nim ciepła woda i kawa z torebki.

We drodze na #wckrk #pociąg #lokomotywa #pkp #dworzec #centralny #train #station
We drodze na #wckrk #pociąg #lokomotywa #pkp #dworzec #centralny #train #station

Jak już dojechałem do Krakowa w przejściu z dworca do miasta kilkukrotnie zaatakowały mnie obwarzanki w 6 odsłonach, ale się dzielnie obroniłem. Dieta była skazana na odstawienie więc link do całego wpisu “Żarcie na WordCamp 2015” »

Konferencje mnie wykończą

Dobra konferencje mnie nie wykończą, ale zabiją dietę na amen.

Zaczęło się niewinnie poszedłem na Open Source Day do Mariota, miałem iść z własnym zestawem żarcia ale zapomłem… no to żeby trzymać rygor żarcia na godziny, podgryzłem jakieś ciasteczka o dziesiątej. Jak się domyślacie potem już było tylko z górki, Mariotowe żarcie zawsze mi dobrze wchodziło :). Nie ma więc zdziwienia że po 15-tej wciągnąłem sześciodaniowy obiad ;) a boski serniczek wspominam od 3 tygodni z wielka żałością że go nie ma…

Ostatnio byłem w Katowicach na WordUp-ie, niby znowu z własnym żarciem, ale razową buła się podzieliłem z gołębiami, a sam jak widać na fotce zjadłem najlepszą wuzetkę od dawna. Smutnym wstydliwym faktem jest że poprzednia wz która była obrzydliwa (piekarnia sękacz) a też ją całą wciągnąłem :( Ot taka moja słabość, i tak dobrze że się tylko na dwóch torcikach skończyło, bo link do całego wpisu “Konferencje mnie wykończą” »

Sklep internetowy Tesco opinia

Zrobiłem zakupy w Tesco (sklep online) 2 razy i więcej nie zamierzam. Nie lubię nachalnego wciskania towaru i systemu nastawionego na maksymalizację zysków (oczywiście z mojej kieszeni). Zacznę jednak od początku.

Jako że są upały pijemy dużo wody, a że mieszkam na 4 piętrze bez windy to generuje się problem jej wnoszenia. Szybkie wyliczenie wskazało że woda kupiona w tesco, plus dostawa pod drzwi wyjdzie niewiele drożej niż taszczenie samemu ze sklepu pod domem.

Jak pomyślałem tak uczyniłem pobrałem całkiem przyjemną aplikację na tablet zrobiłem wygodnie zakupy. Jak już się kupuje to wiadomo jeszcze to, jeszcze tamto, suma sumarum wyszło prawie 300 zł

Przyjechała dostawa zgodnie z grafikiem, dostawca miło mnie poinformował że są zamienniki z których mogę zrezygnować. Jako że jestem ufny z natury, zapłaciłem nie sprawdzając ile przepłacam. Wyszedłem z założenia że nawet jak chcą mnie skubnąć na kasę to zachowają jakiś rozsądek i umiar (przynajmniej w pierwszym zamówieniu).

Myliłem się internetowy sklep Tesco jest pazerny.

tesco zamienniki Zamówiłem mąkę pakowaną 4 x 1 kg w dobrej cenie 1,25 zł kg, ale przywieźli zamiennik UWAGA! ta sama mąka po 2,19 za kilogram. Praktycznie ten zakup wyszedł 2 razy drożej (za to samo) niż w zamówieniu pierwotnym.

Zamówiłem precelki 250 g za 2.79 zł (11.16 zł za kg) przysłali precelki inne za to w cenie 25.31 zł za kilogram.

No sorry poczułem się oszukany i bynajmniej nie chodzi o kwoty a o zasadę. Zakładałem że mnie „skroją” bo to bandyckie prawo handlu :/ ale że zamienniki będą dwukrotnie droższe to się nie spodziewałem. Rozumiem 20% no dobra frycowe 30% ale z 1.25 złotego przejść na 2,19 zł przy tym samym towarze to jawny rozbój i grabież klienta.

Podjąłem decyzję zamienniki link do całego wpisu “Sklep internetowy Tesco opinia” »

Bazarowe zdobycze

Byłem dziś na Olimpijce to taki bazar w warszawie w dużej części opanowany przez rupieciarzy. Ceny różne i zazwyczaj daje się coś utargować, choć czasem nawet dla „sportu” mi się nie chce targować bo cena absurdalnie niska. Przykładowo filiżanka poniżej za 1 złoty, lakiery po 1 zł. Za blisko 10 000 koralików (w naszyjniku) 4 zł ale w tym przypadku przepłaciłem :> powinienem zaproponować 3 zł i czuję że też by sprzedali choć wyjściowa cena była 5 zł.

zakupy bazar olimpijka

Przy takim targowaniu tak naprawdę nie chodzi o link do całego wpisu “Bazarowe zdobycze” »