Kolejne śniadanie na słodko

Dziś na śniadanie miałem michę zielska (kapusta pekińska, marchew, sałata zwykła, ogórek, papryka czerwona i ser feta, skropione oliwą po suszonych pomidorach). Niby to było całkiem smaczne mocno kolorowe ale czuję się jak jakiś zając czy królik.

Powoli zaczynam się odchudzać ale determinacji brak. Wobec tego choć powspominam sobie ubiegłoroczne herbatniki z koglem moglem. Doskonała sprawa zwłaszcza z kawą.

Geneza tej potrawy sięga lat ’80 ubiegłego stulecia. Mój znajomy Kręcior prosił bym wpadł do niego wieczorem żebyśmy pojechali postać w kolejce po link do całego wpisu “Kolejne śniadanie na słodko” »

Drugie śniadanie na słodko

Trochę starsze zdjęcie z instagrama wygrzebałem, ale to naprawdę jest świetna kompozycja smakowa (choć jej nie widać na tej marnej fotce z telefonu)

Sposób przyrządzenia tej przekąski jest na poziomie pięciolatka i zresztą napewno by mu smakowała. Chyba zapasę na amen moje wnuki jeśli się kiedyś pojawią :)

Wracając do rzeczy potrzebujesz herbatników miodu i śmietany a potem zostaje tylko zrobić 3 kroki:

  1. pierwszy herbatnik pierwsza połowa wzdłuż smarujemy miodem
  2. pierwszy herbatnik druga połowa wzdłuż smarujemy śmietaną (osiągamy dwa paski obok siebie)
  3. nakrywamy drugim herbatnikiem lekko dociskamy

2 śniadanie #kawa i #herbatniki z miodem i śmietaną #foodporn #breakfast #coffe #biscuit #honey #cream

Generalnie do tak przygotowanych link do całego wpisu “Drugie śniadanie na słodko” »

Blok jak za komuny

Ostatnio na fejsie ktoś umieścił na tablicy wspominkę jak to za komuny robiło się blok. Wiadomo na kartki była jedna czekolada na miesiąc, a właściwie to wyrób czekoladopodobny w opakowaniu zastępczym. To trzeba było przeżyć żadne opowieści nie oddadzą tego klimatu. Zaradni rodzice robili wówczas dla swoich dzieci takie wynalazki jak ten poniżej. Oczywiście o folii spożywczej 30 lat temu nikt nie słyszał więc foremki były wykładane papierem, rozciętymi torebkami po mleku albo folią aluminiową (jak się udało zdobyć). Powspominałem, pokopałem i znalazłem przepis na komunistyczny blok jak poniżej.

Warto spróbować jak taki blok smakuje aby przypomnieć sobie smak z dzieciństwa, lub w przypadku młodszych sprawdzić jak smakują smakołyki z czasów gdy jedzenie było na kartki a w sklepach na półkach stał tylko ocet.

Blok z foremki do babeczek[starrater tpl=46 style=’pumpkin’ size=’16’]

  • Kategoria: Słodycz
  • Koszt: 23 zł
  • Łatwość: proste
  • Kuchnia: Lukrecjusza
  • Przygotowanie: 15 minut
  • Chłodzenie: 180 minut
  • Czas ogółem: 195 minut

Składniki: link do całego wpisu “Blok jak za komuny” »

Szybka szarlotka dla mamy

Szarlotka się piecze więc można pisać notkę.
Idę dziś na święto szarlotki do biblioteki. Tak, tak biblioteka to nie tylko książki. Ponieważ chcę zanieść coś, to tak na szybkensa „piekę szarlotkę”. Jest to właściwie przecier jabłkowy zapieczony na herbatnikach, ale jak byłem dzieckiem uwielbiałem ten smak, zresztą nadal uważam że to doskonały przepis na prostą szarlotkę. Nie znam szybszego i łatwiejszego w wykonaniu ciasta. Jest to doskonały przepis na pierwsze prawdziwe ciasto początkującego kucharza. Każdy już potrafiący czytać jest w stanie zrobić to „ciasto dla mamy, taty, babci czy dziadka” samodzielnie, oczywiście przy wsparciu dorosłego w obsłudze piekarnika ;). To dobry starter w świat kucharzenia bo zawsze się udaje.
Szarlotka podkład z herbatników[starrater tpl=46 style=’pumpkin’ size=’16’]

  • Kategoria: Ciasto
  • Koszt: 8 zł
  • Łatwość: proste
  • Kuchnia: Lukrecjusza ;)
  • Przygotowanie: 5 minut
  • Pieczenie: 25 minut
  • Czas ogółem: 30 minut
  • Ilość porcji: 8
  • Kalorie: 225 kcal/porcja

Składniki: link do całego wpisu “Szybka szarlotka dla mamy” »