Biała jajecznica – prawie

Po pieczeniu półkruchych ciastek prawie zawsze zostają mi białka. Często mam z nimi zagwozdkę gdzie je wykorzystać. Jest taki patent przy diecie białkowej co się nazywa  „biała jajecznica”. Niby jajecznica tyle że z samych białek i bez tłuszczu. Kto próbował ten wynalazek to wie, że smak tego jest delikatnie rzecz ujmując marny.

Oczywiście ci co dietę szanują, ale nie stosują jak ja (póki co) mogą sobie zrobić bogatą w smaku taką prawie „białą jajecznicę”. biala-jajecznica-z-rozmarynem- i-makaronem-szynkaPodchodzę praktycznie do takich potraw na „szczątkach”, sprzęgam je z porządkami w lodówce :) Z tego powodu nie jest to ścisły przepis, a raczej luźna zachęta do eksperymentów w kuchni.

Nie zawsze jak się miesza smaczne ze smacznym to wychodzi link do całego wpisu “Biała jajecznica – prawie” »

Parówkowa rakieta

Postanowiłem wystartować w konkursie na potrawę dla dziecka organizowanym przez gazetę „Przyślij przepis”. Było to o tyle łatwiejsze że jak większość facetów mam blisko do bycia dzieckiem, więc wiem co by chciało zjeść. Generalnie z braku niebieskiej zastawy ratowałem się groszkiem robiąc zielone niebo, ale co mi tam też fajnie wyszło.

Parówka rakieta

[starrater tpl=46 style=’pumpkin’ size=’16’]

  • Kategoria: Przekąska
  • Koszt: 4 zł
  • Łatwość: proste
  • Kuchnia: Lukrecjusza ;)
  • Przygotowanie: 5 minuta
  • Gotowanie: 15 minut
  • Czas ogółem: 20 minut
  • Ilość porcji: 1

Składniki: link do całego wpisu “Parówkowa rakieta” »