Kawa bez cukru

Jak byłem dzieckiem słodziłem herbatę ale w okolicach końca podstawówki przeszedłem na „gorzką” bo wtedy lepiej czułem jej smak.

Minęło 20 lat i w efekcie częstych pobytów na konferencjach zacząłem popijać kawę choć była paskudna zazwyczaj ale budziła. Pod natchnieniem tego co proponował Serge (Gliniarz z Beverly Hills) spróbowałem kawy z cytryną i zakochałem się w niej, ratowała mi życie na wielu konferencjach. W domowych pieleszach wzbogacałem jej kompozycję o rum.

Wczoraj ze zdziwieniem odkryłem że link do całego wpisu “Kawa bez cukru” »