Tarta Francuska Yvonne – opinia

Byłem na szkoleniu w Lublinie, jak zawsze przy takich okazjach odwiedziłem kilka miejsc aby popróbować co smacznego dają. Chciałem opisać cukiernię posiadającą wiekową tradycję ale odpuściłem po 20 minutach czekania na przyjęcie zamówienia. Przy okazji mając w pamięci gdańskie doświadczenia postanowiłem zawsze już opuszczać takie lokale gdzie klient jest olewany.

Tart`Yvonne szyldOpiszę zatem moje odkrycie o nazwie Tart`Yvonne. Malutka rodzinna restauracyjka, działają już 4 lata i podobno biznes idzie nieźle. Wcale mnie to nie dziwi bo sam we wrześniu przejadę się znów do lublina mając na uwadze odwiedziny u nich i zamówię sobie którąś z tart na wynos aby do warszawy przywieźć. Jak nie przepadam za ciastem francuskim tak u nich w tarcie sprawdziło się wybornie. Jadłem dwie różne „Dookoła Francji” (szynka, oliwki, pieczarki, camembert) oraz słodką (może nawet aż za bardzo) z malinami bo akurat sezon na nie i obie pychoty. Jak ktoś będzie w Lublinie to link do całego wpisu “Tarta Francuska Yvonne – opinia” »