Kuchnia Zanussi ZCG564G – recenzja

ZANUSSI ZCG564G

fot. producenta

Kupiłem sobie taką kuchnię jakiś czas temu i jestem średnio zadowolony głównie z powodu kiepskiej ergonomii.

Niby to trochę fajniejszy model bo z iskrownikami i odcinaniem dopływu gazu w przypadku zalania, gazowym grillem od góry, sporym piekarnikiem ale…

Zapalanie działa bardzo różnie. Czasem bez problemu a czasem pstryka i pstryka i pstryka a na koniec potrafi buchnąć. Odnoszę wrażenie że jak ciśnienie gazu jest większe to ma problem z zapalaniem, a jak mniejsze to problem znika. Na starej kuchni nie było takich problemów z wahaniami ciśnienia gazu. Jako że mieszkam w kamienicy to nie posiadam własnego reduktora i nic z tym nie mogę zrobić.

Drugim problemem był brak termometru w piekarniku. Myślałem naiwnie przy zakupie że to niezbyt ważna sprawa do czasu pierwszego wypieku… Patrzę na szybę czy już można wstawiać bułeczki a tu kiszka termometru brak. Zeźliłem się strasznie na siebie co za szajs kupiłem. Obdzwoniłem serwis firmowy i inne różne serwisy AGD gdzie dowiedziałem się że nie ma możliwości wymiany drzwiczek na takie z termometrem, nic innego też nie będzie pasować a producent nie robi takich.

Załamka.

Po poszukiwaniach termometrów cyfrowych, koncepcji jak by tu przerobić kuchenkę i innych szaleńczych pomysłach, problem rozwiązałem za 20 zł. Kupiłem na alledrogo analogowy termometr do 300 stopni.

Musiałem się przyzwyczaić do innego rozstawienia palników (są szerzej rozstawione niż w poprzedniej kuchni). Kolejność palników też jest jak dla mnie niewygodna. Najmniejszy palnik jest schowany z tyłu od ściany, wprost za największym palnikiem :/ Przykładowo zrobienie zasmażki do gotującego się z przodu gara bigosu jest niewykonalne na małym palniku, trzeba używać średniego palnika który z kolei jest za duży do małego rondelka.

Na koniec niepodważalna zaleta tej kuchni:

Kuchnia Zanussi ZCG564G ma grilla u góry piekarnika. Może to nie jest jakimś wielkim halo ale ma gazowego grilla co już jest rzadkością i póki co bardzo wymiernie przekłada na koszt eksploatacji. Po dokupieniu termometru kuchnia sprawdza się w pieczeniu jak trzeba.

Ładny przykład użycia grilla do podpieczenia z wierzchu zapiekanki widać w przepisie na Dyniową zapiekankę.

Miejsce na Twoją reklamę

Lubie lajki i plusy :) kliknij i daj znać innym...

2 myśli nt. „Kuchnia Zanussi ZCG564G – recenzja

  1. Pingback: Termometr do piekarnika | Lukrecjusz w kuchni

  2. Pingback: Kruche ciasteczka cytrynowe | Lukrecjusz w kuchni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *