Sklep internetowy Tesco opinia

Zrobiłem zakupy w Tesco (sklep online) 2 razy i więcej nie zamierzam. Nie lubię nachalnego wciskania towaru i systemu nastawionego na maksymalizację zysków (oczywiście z mojej kieszeni). Zacznę jednak od początku.

Jako że są upały pijemy dużo wody, a że mieszkam na 4 piętrze bez windy to generuje się problem jej wnoszenia. Szybkie wyliczenie wskazało że woda kupiona w tesco, plus dostawa pod drzwi wyjdzie niewiele drożej niż taszczenie samemu ze sklepu pod domem.

Jak pomyślałem tak uczyniłem pobrałem całkiem przyjemną aplikację na tablet zrobiłem wygodnie zakupy. Jak już się kupuje to wiadomo jeszcze to, jeszcze tamto, suma sumarum wyszło prawie 300 zł

Przyjechała dostawa zgodnie z grafikiem, dostawca miło mnie poinformował że są zamienniki z których mogę zrezygnować. Jako że jestem ufny z natury, zapłaciłem nie sprawdzając ile przepłacam. Wyszedłem z założenia że nawet jak chcą mnie skubnąć na kasę to zachowają jakiś rozsądek i umiar (przynajmniej w pierwszym zamówieniu).

Myliłem się internetowy sklep Tesco jest pazerny.

tesco zamienniki Zamówiłem mąkę pakowaną 4 x 1 kg w dobrej cenie 1,25 zł kg, ale przywieźli zamiennik UWAGA! ta sama mąka po 2,19 za kilogram. Praktycznie ten zakup wyszedł 2 razy drożej (za to samo) niż w zamówieniu pierwotnym.

Zamówiłem precelki 250 g za 2.79 zł (11.16 zł za kg) przysłali precelki inne za to w cenie 25.31 zł za kilogram.

No sorry poczułem się oszukany i bynajmniej nie chodzi o kwoty a o zasadę. Zakładałem że mnie „skroją” bo to bandyckie prawo handlu :/ ale że zamienniki będą dwukrotnie droższe to się nie spodziewałem. Rozumiem 20% no dobra frycowe 30% ale z 1.25 złotego przejść na 2,19 zł przy tym samym towarze to jawny rozbój i grabież klienta.

Podjąłem decyzję zamienniki w przyszłym zamówieniu w ciemno odrzucam. Szkoda mi kuriera, ale jestem asertywny. Dam radę i przebrnę przez niezręczną sytuację gdzie bogu ducha winny człowiek (rozliczany z czasu kurier) traci czas i przeszukuje 50 toreb żeby wyjąć niechciane zamienniki. Jestem głęboko przekonany że specjaliści od marketingu Tesco wykorzystują tą niezręczną sytuację przeciwko mnie, bo to naprawdę przykre zmuszać kogoś do oczekiwania gdy pracodawca go pogania.

Wkurzające ezakupy w tesco online dostawa nr. 2

Zamówiłem więcej wody niż poprzednio 20 butelek bo poprzednie 12 szybko się skończyło. Do tego jak poprzednio wiele innych pierdół za słabe 300 zł. Koszt dostawy ze sklepu internetowego Tesco 5 zł dostawa przyjechała na czas.

Zgodnie z poprzednią decyzją zamienników w ciemno nie chciałem. UUUU to naprawdę gryzie psychikę jak dwóch przyjaznych zadyszanych (targali na 4 piętro a ja im odmówię) panów szuka niechcianego zamiennika w kilkudziesięciu torbach… Tym razem cena lodów skoczyła z 3 zł za kg do 6 zł za kilo. Nie ma cudów najwyraźniej algorytm sklepu jest tak ustawiony aby wyszukiwał zamienniki 2x droższe.
OK towar zapłacony, kurierzy się zwijają ale czegoś brakuje, ba głównego elementu zamówienia wody nie ma… No żesz schabowy jego mać

internetowy sklepie Tesco jeżeli nie jesteś zainteresowany dostawą 20 butelek wody zrób jak Auchan ustaw limity zakupu albo dolicz z transport ale nie kasuj bez ostrzeżenia towaru z zamówienia.

Wiem co klikałem, tym bardziej że były to 2 rodzaje wody więc bez jaj, samo znikło?

Jednak prawdziwym gwoździem do trumny na zakupy w sklepie Tesco przez internet była kaczka. W zamówieniu 1 sztuka koszt 21,43 zł przy odbiorze koszt 32,88 rozumiem że może nie było tych mniejszych, ale to znowu jak w podłym mięsnym. Prosisz 10 deko a Pani zawsze się ukroi 15 i słodko pyta czy może być troszkę więcej. Nie, nie może być kaczki o 1/3 więcej niż zamawiałem, dość wciskania.

Jakość dostawy obrazuje poniższe radosne zdjęcie okruszków. Nie wiem jak wy ale nie gustuję w połamanych ciasteczkach a takie mi dostarczono :( (dla oddania sprawiedliwości drugie pudełko podobnych ciastek nie było pokruszone)

tesco ciasteczka

Nie interesuje mnie czy wypchnęli te okruszki z magazynu czy kurier rzucał reklamówką faktem jest że powinienem to reklamować, a może wręcz odmówić przyjęcia?

I tu znów wracamy do psychologii, wiecie jak to jest… kurier się wierci i wzdycha bo ma jeszcze dużo towaru rozwiezienia, człowiek stara się być miły… Gdy zobaczyłem okruszki kurier był już daleeeko a zgodnie z przewidywaniami działu sprzedaży nie będzie mi się chciało reklamować. Ba nawet nie sprawdziłem czy można reklamować bo to kolejny powód aby wybrać inny sklep internetowy. Może zrobię takie zestawienie sklepów online jak mój ranking pizzy na telefon.

Od strony technologii sklep internetowy firmy Tesco nie jest niezły, ale ich marketing jest zbyt pazerny. Stracili mnie jako klienta nie z powodu ceny, nawet nie z powodu jakości towaru ale z powodu naciągactwa.

BTW Po namyśle nie polecam mrożonek z ich sklepu. Tesco nie dowozi mrożonek w styropianach czy torbach izolacyjnych. Skoro kurier spędził u mnie 15 minut temperatura otoczenia była ponad 30 stopni a niechciane lody zabrał z powrotem to sądzę że przynajmniej częściowo się rozpuściły. W lodówie na samochodzie znów zamarzną i ktoś je kupi. Ponoć nie ma nic gorszego w sensie zdrowotnym niż zamrażane wielokrotnie lody…

Możecie też poczytać dlaczego z zakupów w tesco zrezygnowała inna blogerka.

 

 

Lubie lajki i plusy :) kliknij i daj znać innym...

Zobacz też:

39 myśli nt. „Sklep internetowy Tesco opinia

  1. Niestety to dość częsty proceder internetowych zakupów w tesco…przede wszystkim nikt nie aktualizuje dostepnych produktów bo zawsze trafiałam na te których akurat nie było na stanie ale widniały na liście zakupowej…zamienniki nawet gdy w wiadomościach do sklepu napisałam że nie życzę sobie zamienników i tak mi przysłali…;/ szkoda słów zrezygnowałam z zakupów w teco

    • Właśnie tak się kończy ignorowanie potrzeb klienta, traci się go.
      Jeśli to nie tajemnica używasz jakiegoś innego sklepu online? Polecisz mi jakiś?

      Ja po kilku latach używania Auchan zniechęcony ich niewygodną obsługą menu zacząłem poszukiwania, czego Tesco jest pierwszym przykładem.

    • Kupując na tesco ezakupy akceptuje się regulamin. Jednym z jego warunków jest to, że gdy nie ma jakiegoś produktu na półce w danym momencie, to jest dobierany zamiennik. Jest to stały proces i nie ma tutaj żadnych odstępstw, które spowalniają prace osób pakujących. Niektóre sklepy mają nawet po 500 zamówień internetowych dziennie – gdyby tak realizować każdą prośbę klienta, to chyba należałoby zatrudnić dodatkowego pracownika do tych zadań. Dodatkowa moja informacja to taka, że to miejsce w którym klienci wpisują swoje prośby (czego nie chcą w zamiennik, a co może być i bóg wie co jeszcze) jest wyraźnie oznaczone iż służy do podawania instrukcji dotyczących dostawy (dojazd) „uwagi dla kierowcy”.
      Jest regulamin i koniec kropka. Warto czytać takie rzeczy by po prostu znać swoje prawa i ogólnie proces zakupów.

    • Nie, w sumie ze spożywczych to tylko Auchan i Tesco używałem. Najprawdopodobniej przetestuję bo czas poszukać lepszego sklepu.

  2. Często zamawiałam produkty przez sklep internetowy. Były to zamówienia przeważnie w okolicach 400-500 PLN. Niestety z dostawy na dostawę jest coraz gorzej. Ostatnie zamówienie spóźnione o 4 GODZINY!!! (miało być 14-16 a dotarło o 20) i absolutnie ŻADNEJ informacji ze strony sklepu o możliwym opóźnieniu. To, że nie informuje o brakach – norma u nich… Sklep przestał dbać o klienta. Zamawiany filet z łososia – dostarczono łosia w dzwonku – to jeszcze bym zrozumiała, gdyby nie to, że ów dzwonek okazał się po prostu połową ryby!!! Do tego nie była ona świeża! 30PLN w postaci ryby poszło do śmieci… Masakra! Jeśli sklep nie dba o klienta, to go po prostu traci, a opinia o sklepie biegnie w internetowy eter. Moja opinia dotyczy sklepu na Stalowej w Warszawie – bo to stamtąd do mnie dostarczali.

  3. A ja Wam powiem, że zamawiam Tesco (Wrocław) już od ponad dwóch lat i nie miałam żadnej nieprzyjemnej sytuacji. Nie mam auta i dla mnie to idealna forma zakupów.

  4. tesco wroclaw-
    1. nie dostarczono mi 10 paczek papierosow chesterfield nie proponujac
    zamiennikow.Jestem osoba poruszajaca sie na wozku inwalidzkim i nie moge po
    prostu wyskoczyc do kiosku.Zamowione papierosy mialy mi wystarczyc na
    dluzszy czas.
    2.w internecie brak informacji o tym,ze chleb chlopski zostal wypieczony z
    ciasta mrozonego,co uniemozliwia jego ponowne zamrozenie,a taki mialem
    zamiar.
    3.pisalem ,zadnej reakcji
    4.odradzam

    • 1. W regulaminie jest jasno napisane, że jest możliwość, iż któregoś produktu po prostu nie będzie.
      2. Tesco nie ma obowiązku zawierania informacji o tym z jakiego ciasta jest wypiekany chleb.
      3. Reakcja na pewno będzie, ale nie od razu, ponieważ reklamacja jest niezasadna. Nikt nie pyta o to czy ciasto było mrożone czy nie. Dział sprzedaży internetowej nie ma wiele wspólnego z tym procesem. A o papierosach już pisałem.. klient zamawiający zakupy przez internet jest tego świadom, iż danego produktu może nie być. Czy w każdym sklepie zawsze jest dany produkt ? nigdy nie ma tak, że coś się skończyło i chwilowo jest pusty regał? Cóż zrobić z taką reklamacją gdy ktoś się zgadza na postanowienia regulaminu i zamawia zakupy, a później składa reklamacje ? Wtf

  5. NIGDY NIE KUPUJ W TESCO!!! Robiłem zakupy online w tesco kilkukrotnie i o ile z pierwszych byłem bardzo zadowolony (oszczędność czasu i to że wniosą wszystkie ciężkie produkty do domu) to z każdych kolejnych coraz mniej. Pomylone produkty, droższe zamienniki, brak produktów z promocji – to w tesco standard. Ale czara goryczy przelała się dzisiaj. Zamówiłem zakupy w sobotę na dzień dzisiejszy na godzinę 19. O godzinie 19.30 zadzwoniono do mnie z informacją, że „z przyczyn technicznych zamówienie nie może być zrealizowane”. Nie zaproponowano mi żadnego innego terminu tylko po prostu anulowano moje zamówienie i to pół godziny po czasie dostawy. I jak usłyszałem od pani z infolinii ZŁOŻENIE ZAMÓWIENIA NIE JEST GWARANCJĄ JEGO ZREALIZOWANIA. Jak widać zmówienie może być anulowane nawet po czasie dostawy. Nigdy więcej TESCO, strata czasu.

  6. Nigdy więcej… wczoraj około 20 dostarczono moje zamówienie, którego nie mogłem odebrać osobiście. Odniosłem wrażenie, że po wymianie brakujących produktów na inne niektóre wybierają tak, aby koszt całego zamówienia oscylował w granicach tego złożonego przez internet( u mnie różnica 1 zł) zamiast „tesco grill karczek marynowany porto 550g”- karkówka WIEPRZOWA w cenie 9.69 zł dostarczono mi „tesco kark wołowy bez kości” który ważył 868g – karkówka WOŁOWA w cenie 24.40 zł. Również ciekawym zamiennikiem na „tesco salatka z pikantnym kurczakiem grzankami i ostrym sosem 250g” okazała się „tesco finest salatka paryska 200g” kilka rodzajów sałaty i jakies rodzynki(żurawina). Ostatnim przypadkiem jest „tesco grill kiełbasa grillowa z serem” zamiast której dostałem „tesco grill kielbasa meksykanska surowa 400g” z datą ważności do dzisiaj. To był mój drugi zakup online z sieci hipermarketów, pierwszego dokonałem w almie, gdzie pani do mnie zadzwoniła w sprawie brakującego sosu i podała listę propozycji na zastępstwo. Jeżeli nie macie czasu na sprawdzanie dat ważności produktów lub nie jesteście w stanie odebrać ich osobiście – odradzam ezakupy tesco.

  7. Największe zalety sklepu internetowego TESCO:
    -wygoda

    Wady:
    -stworzony aby pozbywać się produktów dla których kończy się czas dozwolonego spożycia (ryby, metki,mięsa,sery)
    -pozbywają się produktów które nie schodzą (drogie ziemniaki, sok SUN GROWN – pełna tablica Mendelejewa świeci w lodówce po zgaszeniu światła – produkowane na bazie płynu chłodzącego z reaktora – osobiście odradzam)
    -anulowanie zakupów (typowy strzał w głowę – nawet nie w kolano)

  8. Pierwszy raz zdecydowalam sie na zakupy online – wybralam Tesco. I to po raz ostatni.
    Zamiast dostac zamiennik chleba – nie dostalam nic w zamian (choicaz produkty typu daktyle znalazly swoje zamienniki…); ziemniaki jakie zamowilam byly wielkosci okolo .. 3 cm (ekstremalnie male) – a co najciekawsze – zamiast korzenia imbiru dostalam KORZEN CHRZANU. Wszystko bylo dobrze zapakowane, przez co o tym ostatnim zorientowalam sie dopiero po odjezdzie kuriera. Chyba obsluga sklepu zrobila sobie ze mnie jakies zarty – stwierdzam to z przykroscia, bo do tej pory bylam stalym klientem sklepu stacjonarnego. Paragon wystawiony byl z Tesco na Goclawku (Warszawa).

  9. co Ty gosciu piepszysz??? jakie przeszukiwanie toreb w poszukiwanych nie chcianych zamiennikow??? zamienniki ZAWSZE sa w niebieskich torbach a jak Ty nie sprawdzasz co Ci zamienili to nie mow ze to oszusty bo sie na to zgodziles! ja zamawiam od czasu do czasu i jestem zadowolona. Jaki mi nie pasuje zamieninik o nawet 30 gr drozszy to mowie ze nie chce i tyle. Moja kasa moj wybor TYLE. Dojazd do klienta jest dosc spory ale jak moj men jest w pracy a musze zrobic zakupy to zaplate te nawet 10 zl bo to i tak raz na jakis czas a wtaszcza mi do domu i problem z glowy. Niektorzy kurierzy to nawet z toreb wyjma i na stole poukladaja!!

    • solę czym dostałem, na przyszłość proszę dbać o jakość słownictwa!
      Być może udało im się po latach (to dość stary wpis) wpaść na ten genialny pomysł żeby zamienniki pakować osobno.

      • Kupuję w Tesco online od momentu, kiedy udostępnili taką opcję. Zamienniki zawsze w niebieskich torbach. Rezygnacja z nich to 30 sekund. Produkty szybko psujące się i o krótkim terminie przydatności zawsze w żółtych torbach. Przez kilka lat przy 2 zamówieniach tygodniowo ani jednego anulowania, 3 spoznienia, zawsze telefonicznie uzgodnione. I cieszę się, że ktoś mi taszczy te grube dziesiątki kilogramów pod drzwi. O czasie nie wspomnę. Dużo gorszą opcją była ś p Alma 24. Co zamowienie to koszmar.

  10. To kilka słów o moich przygodach z eTesco. Kupuję często, płacę im miesięcznie około 1000-1500 zł. To jednak zbyt mało by być traktowaną poważnie. Po dwóch latach stwierdzam, że z dostawy na dostawę jest coraz gorzej. Niska cena nie rekompensuje fatalnej jakości towaru jak i obsługi. Sytuacja sprzed jakiegoś czasu. Cotygodniowe zamówienie, produkty wybrane ściśle pod ustawioną dietę. Części towaru nie ma, kierowca zgubił. Bywa, rozumiem, grzecznie proszę o dosłanie. Pani , która odebrała telefon zapewnia, że tego samego dnia zostanie to załatwione. Po 4h dostawy nie ma. Następnego dnia rano telefon. Obietnica , ze za kilka godzin, najdalej do 13-stej. W skrócie: jakies 10 telefonów i trzy dni później dostarczono brakujące rzeczy. Zmusili mnie do przesiedzenia w domu trzech dni wolnych, bo za godzinę miała być dostawa! Zero rekompensaty i „przepraszam”. Teraz dostawa sprzed 3 dni. Mrożonki, w tym lody rozpuszczone dokumentnie, papryka zgniła, truskawki zgniecione i jeszcze kilka takich „kwiatków”. Telefon i zaczyna się kołomyja, sklep ma 14 dni (słownie czternaście) na odebranie reklamowanych produktów. Informacja dla mnie jest taka: mam trzymać rozmrożone produkty (łącznie 5 sztuk) i popsute warzywa i owoce aż do odbioru, wtedy zdecydują czy faktycznie uwzględnią reklamację. Nikogo nie obchodzi, że miazga z truskawek nie wytrzyma nawet trzech dni, ze nie chcę wkładać do lodówki zgniłych papryk i nie mam miejsca na przechowywanie w zamrażarce produktów do wyrzucenia. O zamiennikach i brakach już nie wspomnę. Brakuje około 15% zamawianych rzeczy, zamienniki często absurdalne. Jest coraz gorzej, a dostawy zazwyczaj są spóźnione. Konkludując: Dziś dzwoniłam do Leclerc Bielany, sprawdzę ich, wiem, że dzwonią w sprawie braków i zamienników. Obniżyli ceny dostawy, powyżej 300 zł jest darmowa, zatem ich wypróbuję. Jeśli okaże się to porażką wracam do A.pl. Zakupy droższe o jakies 15% ale jakość rewelacyjna, dostawy punktualnie i nie ma braków. Na 10 dostaw, czyli zamówionych jakieś 500 produktów zabrakło im raz jednej rzeczy. Można? Można, tylko trzeba chcieć.

  11. Witam moze wyjasnie pare kwestii . Zamienniki sa wybierane tylko i wyłącznie przez pickerki ktore maja na to ” wyłączność ” czyli nikt im
    Nie podpowiada , nie maja wytyczone co tylko po prostu wg nich . Starają sie jak moga ale czasem to rożnie wychodzi … My jako kierowcy nie mamy wpływu na to co zostanie spakowane jedynie na czas dostarczenia i kontakt z klientem . Pracuje na Śląsku rybnik i z anulacja z naszej strony sie nie spotkałem . Pozdrawiam życzliwy dostawca

  12. ODRADZAM!!! Woda przyjechała inna niż zamówiłem, wszystkie soki zamienione na markę Tesco, morele także zamienione na inne, droższe. Brak kontaktu telefonicznego, zakupy przyjechały bardzo późno. Żenada i totalny brak profesjonalizmu.

    Zamawiałem wielokrotnie z 2 innych sklepów internetowych, to był mój pierwszy i ostatni raz z zakupami z Tesco.

  13. Witam :) Postanowiłam również podzielić się moim doświadczeniem z Tesco. Wczoraj wieczorem dokonałam mojego pierwszego zamówienia. Dzisiaj rano stwierdziłam, że poczytam opinie… I się przeraziłam! Muszę przyznać, że byłam nastawiona na denerwowanie się i odsyłanie mnóstwa zamienników… A tu niespodzianka! Na 107 produktów zamienników było 7 – dwa rodzaje produktów: 4 butelki napoju owocowego o nieco innym smaku (te też zamówiliśmy, bo je lubimy, więc przyjęliśmy i mamy po prostu ten sam smak w większej ilości) i dwa duże sosy zamieniono nam na trzy małe – tu akurat musieliśmy dopłacić nieco ponad złotówkę, ale w sumie sosu wagowo jest trochę więcej ;) Część produktów była droższa niż na stronie internetowej, ale wiedzieliśmy, że tak będzie, bo akurat wczoraj był ostatni dzień promocji. Za to pojawiły się też tańsze produkty. Łącznie zapłaciliśmy ok. 3 zł więcej od ceny orientacyjnej. Pan dostawca przemiły, mieliśmy problem z kartą płatniczą (nasza wina) i pomógł nam go rozwiązać, wszystko w super atmosferze. Produkty z długim terminem ważności, żadnych pogniecionych kartonów czy słodyczy. 20 zł rabatu na pierwsze zakupy też bardzo fajne ;) Jedyny minus to spóźnienie, ale nie bardzo duże (ok. 45 minut), zostaliśmy wcześniej o tym poinformowani i pani przez telefon zapytała, czy się na to zgadzamy. Mieszkamy w dużym mieście, akurat zaczął padać śnieg, więc nie dziwię się, że tak wyszło. Gdybym miała oceniać, to dałabym 5/5 gwiazdek ;) Aha, zapomniałabym – Tesco w Gdańsku :P

    • Piękna laurka od jakiejś agencji marketingu szeptanego. Z całym szacunkiem ale podręcznikowy wręcz układ. Najpierw emocje potem wszystko doskonale, potem malutka niedogodność bo dali coś innego ale klientowi też pasuje, i nadwyraz pomocny kurier jak superhero z bajki a wszystko zakończone oceną 5/5 mimo braków i opóźnienia. Ujmę krótko nie wierzę, musicie poćwiczyć jeszcze pisanie adoracyjnych komentarzy, aby były wiarygodne.
      BTW możemy agencjo porozmawiać o Twoich pozostałych słodkich komciach nadawanych ponoć z siedlec i innych miast, jak ktoś wie jak szukać to proxy od sieci komórkowej się nie zabezpieczycie :)

  14. Pierwszy i ostatni raz zamówiłam w tesco, mięso i wędliny pakowane miały datę 2 dni, zamienniki dużo drożej, a niektórych pozycji zamówionych w ogóle nie było. Szkoda mi było dostawcy więc zapłaciłam ale na pewno już nie zamówię. Przed świętami zamawiałam w Leclerku i też były zamienniki ale mniej więcej w tej samej cenia, nie brakowało niczego.

  15. z dnia 11.01.2017

    Odradzam, zamówienie potwierdzone przez serwis , ma być dostarczone w godz 18-20. Jest 20,45 cisza zamówienia brak, jakiegokolwiek kontaktu brak. Dzwonię na infolinię po 39 minutach czekania przerywam połączenie, piszę e-maila, o 21,45 dzwoni Pan z infolinii informując krótko zamówienie zostało anulowane. Brak słow.

  16. NIE POLECAM !!!! przywieźli mi zamówione mięso: boczek, wieprzowinę i schab wszystko z datą ważności mijającą w dniu dostawy !!!!!!!!!!!!!!!!! nigdy więcej.

  17. 25.03.2017r.TESCO WARSZAWA nie dość że nie uprzedzili że się spóźnią to jeszcze po mojej interwencji powiedzieli żebym sobie sam przyniósł reklamówki ( 8 sztuk )a nie mam samochodu.KPINY z klijentów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  18. Zamawiamy z wrocławskiego Tesco z dostawą do domu od ok. pol roku. Często przychodzą zamienniki i od razu sprawdzamy ich cenę – gdy coś nie gra oddajemy. Nie ma obowiązku brania zamienników. Produkty też przychodzą raczej jakościowo ok. Jedyne co jest bardzo irytujące to czas dostawy. Po 1 widełki czasowe są dosyć rozległe -wyjściowe 2h w jakich dostawca ma dowieść zamówienie (a chyba tylko raz dostawca przyjechał ok. 15 min od pierwszej godziny z widełek a zazwyczaj przyjeżdza bliżej końca czasu więc 2h się na niego czeka). Po 2 częste spóźnienia. Praktycznie do pół h spóźnienia nie ma dla sklepu żadnych konsekwencji. Jeśli dostawca się spóźnia powyżej 30 min zwracane są nam koszty dostawy. Sklep zakłada że spóźnienie może wynieść do 45 min. Jednak nam zakupy ostatnio przywieziono z godzinnym opóźnieniem i oprócz zwrotu za dostawę nie otrzymaliśmy żadnej rekompensaty…Moim zdaniem powinni zaoferować chociaż 10% zniżki na kolejne zakupy lub coś w tym stylu aby nie stracić klienta. Jeszcze dostawca stwierdził że nastepnym razem powinniśmy brac zakupy w torbach bo jak się bierze bez toreb to się długo rozpakowuje. Podobno dlatego się spóźnił że poprzedni klient miał 7 skrzynek produktów bez reklamówek i rozpakowywał po 1 rzeczy. To trzeba było przewidzieć taką sytuację przy wycofywaniu pakowania produktów w reklamówki i wprowadzeniu możliwości wyboru. Coraz słabiej to wygląda i zastanawiamy się nad zmianą dostawcy.

  19. Dostawa z Tesco jak zwykle pod koniec czasu przeznaczonego na to, ale zdarzalo sie ze w ogole nie przyjechali tlumaczac sie tym, ze czytniki kart im nie dzialaly, w okresie przedswiatecznym nagminnie maja problemy ze wszystkim. Po swietach wszystko dziala. Zamienniki jak najbardziej, oczywiscie tak zeby klient stracil, mnie wymienili siatke cytryn na dwie olbrzymie cytryny, najchetniej wymieniaja na towar, ktory traci waznosc lub jest drozszy lub jest firmu Tesco – normalka.

  20. Istna tragedia!!! odradzam!!:
    1. zawsze wpisuje żeby nie przysyłali zamienników a oni z uporem maniaka przysyłają i to wypychają swoje najgorsze produkty -np ostatnio zamiast sera goudy (którego wiem że na sklepie obok którego mieszkam na Fieldorfa 41 i z którego przywożą jest zawsze od cholery i przynajmniej 4 gatunki) przywieźli mi paskudny ementaler którego po prostu nie dało sie jeść.
    2. Dodatkowo wypychają produkty tuż przed upływem daty wazności np mleko na 2 dni przed, dostałam też gnijące ogórki oraz zwiędły cuchnący szczypiorek. OD tej pory nie przyjmuje zamienników i warzywa i owoce skrzętnie oglądam, ale i tak juz zmieniam dostawcę.

    • Skoro pani nie czyta regulaminu wtedypani się denerwuje. Zamienniki muszą zostać spakowane bo taka jest procedura. Nikt apecjalnie dla pani nie będzie zmieniał tej procedury bo panią to denerwuje. Z zamonnika zawsze mozna zrezygnować. Ludzie czytajcie regulaminy nie bądźcie burakamk jak ta tutaj

  21. Równiez nie moge pochwalic Tesco. Dostawa 2 godziny opóznienia bez żadnego uprzedzenia, bez żadnej odpowiedzi na reklamacje. Nie zamawiam juz zadnych owocow, byly od razu do wyrzucenia – zepsute. Mieso „na ostatnich nogach”. Poniewaz zamawiam produkty dla osoby starszej niestety nie wchodzi w gre natychmiastowa reklamacja, dlatego zamawiam już tylko tzw suchy prowiant, chemie oraz wode i to jest w dobrym stanie .

  22. Drugi raz zamawiałam e-zakupy we Wrocławiu na ul. Długiej. Uważam, że największą zaletą takiego sposobu zakupów są: 1. Kulturalni dostawcy – za drugim razem zaczęłam marudzić, bo dostałam zamienniki wody mineralnej, której nie lubię. Dawno nie spotkałam tak uprzejmego i kompetentnego dostawcy. Fajnie, że są jeszcze tacy ludzie. I pomyślmy – to też jest tylko ich praca. Oni nie odpowiadają za politykę sklepu. 2. Zakupy są dostarczone pod same drzwi mieszkania – oszczędność czasu, no i nie trzeba dźwigać. 3. Niekupowanie rzeczy niepotrzebnych. Będąc w sklepie trudniej trzymać się listy i często wrzucam zbędne rzeczy do koszyka. Minusy – dla mnie tylko jeden: ZAMIENNIKI. Mam swoje ulubione produkty i zamiana Kropli Beskidu na Cisowiankę boli… Na szczęście Pan wszystko tłumaczy przy dostawie i na spokojnie można zdecydować czy zamienniki zostają czy wracają do sklepu. Podsumowując – polecam. Jest to bardzo wygodny sposób robienia zakupów.

  23. PRZECZYTAJ, POZNAJ OPINIE PRACOWNIKA DZIAŁU SPRZEDAŻY INTERNETOWEJ TESCO. Wyjaśnię Wam parę spraw, dodam moje przemyślenia. Odniosę się do postu autora..

    Ogólnie to wszystko sprowadza się do czytania regulaminu, by wiedzieć jakie tesco ma prawa i co może się wydarzyć.. by nie było rozczarowań. Osoba świadoma powinna po przeczytaniu regulaminu zacząć robić zakupy.. nie odwrotnie. Tam naprawdę nie ma nic strasznego :)

    Jeśli chodzi o naciąganie, to dostawca po to wręcza klientowi dokument , aby klient sprawdził sobie zakupy. Jeżeli coś nie odpowiada to śmiało można oddawać. Dziwne jest to uczucie, że rzekomo w chwili oddawania zamienników robi się komuś dodatkową pacę i że ta sytuacja jest niezręczna, nie przyjemna.. Masz takie prawo drogi kliencie i dostawca jest tego świadom więc nie ma problemu. A może to uczucie to jakikolwiek ludzi odruch.. taki podświadomy.. Bo ktoś wnosi Ci tone zakupów na 4 piętro bez widny, a Ty kliencie potem oddajesz produkty i źle się z tym czujesz.. To może zamówić normalne zakupy, takie które zrobiłbyś sobie sam i wszedł z nimi do góry za jednym razem? Na pewno wtedy klient nie miałby wyrzutów sumienia, że ma coś oddać i każdy byłby zadowolony.

    Podobno są ludzie od zmian zamówień i zamienniki są celewo droższę.. podobno stoją za tym ludzie od marketingu.. Tesco jest za biedne żeby bawić się w tak skomplikowany marketing i ludzi do tego zatrudniać. Wydatki na dział sprzedaży internetowej są ogromne. Niektóre działy przynoszą straty i zostały zamknięte. Nie ma tutaj ŻADNEGO marketingu.
    Zamienniki są dobierane według kilku zasad. Podstawowa to dostępność produktów.. czyli tego co jest na półce – może być tak że jest jeden lub dwa rodzaje precelków więc któreś z nich pojadą do klienta. Czasami naprawdę wybór tego co można dać w zamiennik jest ograniczony, ale zawsze lepiej dać zamiennik, bo może ktoś weźmie niż nie dać go w ogóle. Wiadomo, że cena powinna być zbliżona, istotny jest producent, gramatura, ogólna jakość, która przez ludzi jet różnie postrzegana..
    Ciężko dogodzić klientom, bo każdy jest inny. Jednemu klientowi może zależeć by po prostu mieć precelki, nieważne czy o 1zł droższe czy tańsze. Inny będzie jadł tylko lajkoniki więc każdy zamiennik odda. Następny będzie taki, że nie weźmie tańszych zamienników, bo od razu twierdzi, że tańszy produkt = gorsza jakość. A jeszcze kolejny będzie doszukiwał się naciągania gdy dostanie coś trochę droższego.

    Co do mąki, to często tak jest niestety, że produkty w cenach promocyjnych zostają szybko wykupione przez klientów będących fizycznie w sklepie i wtedy następnego dnia klient internetowy ma zamiennik albo po prostu produkt w normalnej cenie. Nie zawsze tak jest, ale trzeba się z tym liczyć, że czegoś może nie być. Wszystko sprowadza się do czytania regulaminu, który klient akceptuje przed złożeniem zamówienia więc powinien go znać.. Gdyby każdy go czytał, to nie byłoby pretensji, oskarżeń, żalu.

    Jeśli chodzi o akcje z wodą, to czasami zdarzają się podobne sytuacje.. Klient myśli, że coś zamówił, a tak naprawdę tego nie zrobił. Wiem, że to nie wina sklepu, bo kilka reklamacji było niezasadnych. Można to sprawdzić. Przecież klient ma w mailu wykaz zamówinych zakupów, ma też ten wykaz na koncie na stronie internetowej czy w aplikacji.. Łatwo się pogubić pośród dużej ilości ikonek, cen, przycisków, reklam itd tego wszystiego co się wyświetla na ekranie podczas zamawiania zakupów. Dlatego radze po prostu sprawdzić listę przed ostatecznym złożeniem zamówienia.
    Dlatego oskarżenie, że sklep celowo to usunął jest nie logiczne. Przecież podobno chcemy naciągać więc po co sklep by coś kasował ? wtf ? Sprzedaż jest ważna i nikt niczego nie usuwa, to wszystko robi komputer, człowiek tylko pakuje te zakupy. Ma skaner na którym system wyświetla to co ma być zapakowane dla danego klienta i jedzie z tematem. Mechanizm, cały proces zamawiania, pakowania i nawet też samej dostawy jest bardzo skomputeryzowany. Ilość pracowników jest ograniczona naprawdę do minimum i nie mamy tutaj praktycznie żadnego pola manewru. Robi się to co wskazuje system. Tak samo nawet z dostawą trasa jest ułożona prze komputer i wyliczona co do minuty by do każdego zdążyć. Dostawca jedzie tak jak system ułożył trasę. W PL oprócz pakowaczy zakupów, są też dostawcy i osoba od papierów, dokumentów z zakupami dla klientów. W UK wszystko odbywa się bez papierów, cały proces jest skomputeryzowany. Dostawca na miejscu przedstawia zmiany klientowi, gdy ten akceptuje zamówienie, od razu na sklep jest przesyłana komputerowo informacja o zatwierdzeniu zamówienia.

    Na zakończenie dodam, że dostawcy na pewno nie płaczą za klientami, którzy zamawiają zakupy na 4 piętro bez windy, głównie dlatego, żeby nie dźwigać ich samemu. A jako że klient płaci kilka zł to zrobi 4x większe zakupy niż gdyby sam to miał nosić. Przecież ktoś mu to wniesie więc po co się ograniczać…

    • wniosek jest taki, że te zakupy nie są dla wszystkich. Różni ludzie są. Jeśli ktoś ma zamiar marudzić na wszystko to proszę udać się z listą zakupów do sklepu. Ale z taką listą w której wpiszesz sobie cene, producenta, gramature, no i jakość ma być idealna. Proszę sprawdzić ile rzeczy z listy będzie na półce. Bo produkty są brane z półek, nie z magazynu. Magazyn ma towarować na półki

  24. 1. Cena z dnia zamówienia a z dnia dostawy może się różnić. Czytac regulamin
    2. Sprawdzać zakupy na miejscu jak nie chce wam się nosić to chociaż sprawdzajcie zakupy
    3. Wszystko można zareklamować
    4. Jeżeli dostawa jest spóźniona to jest odliczany koszt dostawy
    5. Jeżeli chodzi o zamienniki to raz są droższe raz są tańsze

  25. Wczoraj zamówiłyśmy zakupy z Tesco. Dziś przyszły. Wszystko ładnie spakowane. Pomylone zostały paragony… Ale karta zamówienia była prawidłowa. Na karcie zamówienia były wszystkie produkty , które zamówiłyśmy, w tym dwa zamienniki. Zostały przyjęte, ( jeden złotówkę droższy, drugi w tej samej cenie tylko smak inny) Po odjeździe kuriera zaczęłyśmy segregować zakupy. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się , że brakuje dwóch opakowań karny dla kota łącznie za 12 zł. ( Zamówione były łącznie cztery, dotarły dwie (te zamienniki to było te same co te drugie zamienione) czyli powinny być 4 są 2. Brakowało 2 butelki octu, jeden koncentrat pomidorowy i opakowanie kakao. Łącznie na ok. 24 złote. A za zakupy zpłaciłyśmy tyle ile miałyśmy zapłacić. Czyli ktoś nas okradł! I jeszcze brak naszego paragonu….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *