Dieta wejdzie na bloga

Sprawdziłem bez blogowania to jednak marne życie…

moje dragi z apteki

Póki co mam trochę zmian w życiu prywatnym, najprawdopodobniej będzie więcej czasu na naukę, za to mniej „kapusty”. Może jednak dzięki tej zmianie blog wróci do formy. Tym bardziej że teraz umawiam się z pewną panią doktor :>. Nie wiedzieć czemu uparła się mnie widywać i nakazała łykać cukierki w astronomicznej cenie kilku tysięcy za kilogram.

Podobno po tych cukiereczkach będę żył długo i zdrowo…

Póki co wytargowałem że jednych cukierków (tych na wątrobę) nie będę łykał, ale muszę spuścić parę kilo (czytaj ze 30). Nie mam dużej wprawy w chudnięciu, silna wola też się wykruszyła z wiekiem więc zapowiada się ciekawie. Sądzę że jednak że nastąpią jakieś zmiany w mojej diecie. Może nie tak drastyczne jak kilka lat temu, ale coś powinienem zrobić.

Odkopałem dietę sprzed paru lat, wtedy odchudzanie zadziałało (ubyło mi kilkanaście kilo) więc może i teraz będę ją w jakiejś mierze stosować.

Tak więc podsumowując będzie mniej kuchennie za to bardziej osobiście może nawet pojawi się jakiś wątek zdrowotny?

Nie martwicie się, jeszcze nie oszalałem i wbrew trendom biegać nie zamierzam, po co miałbym wywoływać trzęsienie ziemi.

Lubie lajki i plusy :) kliknij i daj znać innym...

Zobacz też:

2 myśli nt. „Dieta wejdzie na bloga

  1. Nie jedz żadnych tabletek na wątrobę. Na wątrobę najlepszy jest ostropest kupiony z pewnego źródła i w ziarnach. Najlepiej, kiedy sam go zmielisz, bo wtedy wiesz, co mielisz. I kuracja długa w zależności od tego, co Ci dolega.

    • Moim zdaniem to nic mi nie jest poza obżarstwem :) i co niestety zostało udowodnione pomiarami za wysokim ciśnieniem. Ten ostropest to coś ciekawego bo nazwa mnie zaintrygowała :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *